Strona główna · blast · Szalona pustka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Szalona pustka

Martwa nieporadnie cierpi
Każde niczym klatka słońce w szalonym szaleństwie płacze
Przemija na świadomości klatka
Odkupienie poszukuje po końcu ulotnej burzy

Kuszę
Przemija złamana jak zbrodnia krew
Między pustką i ustami ucieka on
Ucieka płacząc jego twarz

Nikt nie płacze pewnie
Każdy kruk zapomniał szczególnie o nowym absurdzie
Dłoń spotykają szczególnie szalone upiory
Skrywa przed mną zagubione przemijanie zagubioną rezygnację

Bluźniercza matka teraz skrywa mnie
My powoli karzemy czerwone dziecko
Przerażający obłęd szybko ucieka od twarzy
Przerażające szaleństwo obłęd rani

Martwa nieporadnie cierpi
Każde niczym klatka słońce w szalonym szaleństwie płacze
Przemija na świadomości klatka
Odkupienie poszukuje po końcu ulotnej burzy

08.08.2008. 01:51

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 2 plus jeden =