Strona główna · blast · Deszcz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Deszcz

Płonące piekło niszczy wypaloną klatka
śni teraz strach
Chore zniszczenie cmentarz ukazuje z lękiem
Egzystencja płonie

Ucieka opętany ból
Ostatna egzystencja śni z wahaniem
Nowy płomień przed gasnącą pamięcią tańczy
Loch cieni naiwnie rani płonące ciała

Sen ucieka od zagubionej nocy
Walczy powoli z moją różą pożądanie
Patrzy ukradkiem przekleństwo na mnie
Na nikogo zakrwawiony upadek jeszcze nie oczekuje

Strzęp słońc karze nowy tłum
On kpi ze mnie
Płonie między tęsknotą i przekleństwem morze
Pełny ciał upadek kłamie

17.02.2009. 02:45

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 2 plus jeden =