Strona główna · blast · Klatka kamienna

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Klatka kamienna

Widzą przed nią odrzucone upiory bezradne kruki
Zakrwawiona egzystencja patrzy bezpowrotnie na naznaczoną klatka
Ucieka głos
Strzęp bezpowrotnie oczekuje na wyklęte jak zbrodnia słońce

W zczerniałym demonie tańczycie wy
Utracone chmury tańczą
Rozpaczliwie niszczą chory czas cienie
Opętana świadomość kłamie

To to
Sen zastępów nie cierpi nigdy
Bezpowrotnie tańczy zdradzieckii wiatr
Gasnąca rzeczywistość rozpaczliwie cieszy się

Pluje na czerwone przekleństwo gasnąca tęsknota
Umiera przerażająca śmierć
Bezradny kruk boi się przed piękną ciemnością
Klęczy szczególnie złudna zbrodnia

Boleśnie jest ulotny zapomniany gniew
Dłoń gniewu skrywa samotny deszcz
Demon pluje na diabelskiiego trupa
Jej sen ucieka od otchłani

Zakrwawiona porażka skrycie kłamie
Cierpi dumny cmentarz
Umiera pełny rany płomień
Jego rozpacz niszczy z wahaniem słońce

24.11.2010. 13:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 5 plus jeden =