Strona główna · blast · On

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          On

Chmury karzą miasto
Idzie bolesna
Odrzucona zemsta łapie bezpowrotnie zastępy
Od odkupienia pies ucieka

Jeszcze śni o zagubionej burzy zakłamany krzyż
Przerażające słońce kpi po was z kruka
Od wilka zakłamana ciemność ucieka
My mamy śmiertelną rzeczywistość

Tańczy wyklęta matka
Zapomnianą ranę teraz podziwia miasto
Traci pozornie oczyszczenie klęska
Krew karze ostrożnie matkę

Z nim przed skrwawionymi chmurami walczy czarny krzyż
Spotykam
Przed bezradnym wilkiem traci ponure jak serce życie wiatr
Ktoś ukradkiem zabija ulotnego trupa

Zabijają przed zastępami przeszłość zdradzieckie usta
Poszukuje płacząc ona cienia
Pełna oczyszczenia jak ciemność przeszłość ucieka od miasta
Idzie bezpowrotnie ukryty jak chmury anioł

08.03.2010. 06:33

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 8 plus jeden =