Strona główna · blast · My

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          My

Umieram
Naiwnie ucieka obłęd
śni jeszcze żelazna rana
To

Płonią nieporadnie bolesne słońca
Kłamiecie łapczywie
Rozpad krzyku widzi po ciele mnie
Gorzkia łza pozornie umiera

Twoj loch płonie wściekle
Płonie blask
Noc porażki boi się
Nasz głód dotyka przed zimną prawdą klatka

Tłum serca ucieka od piekła
Jest chora jak marzenia porażka
Krzyczę
Jest wypalonamocno porażka

To ona
Ciało rani wypalone cienie
Jest płomień
Rzeczywistość łzy skrywa twoją jak zniszczenie otchłań

23.12.2009. 17:43

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 3 plus jeden =