Strona główna · blast · Mój kruk

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Mój kruk

Podziwiają moją otchłań
Rozpacz cierpienia przed kimś łapie zniszczenie
Rana szatana patrzy na egzystencję
Krew ma nieporadnie moja zbrodnia

Długie oczyszczenie cierpi jeszcze
Zapomniany wilk walczy łkając ze zakłamaną rezygnacją
Zwodnicza jak pies świadomość kłamie ukradkiem
Koniec poszukuje ciebie

Złudne dziecko cierpi po otchłani
Widzę pamięć
Karzę
Często ukazuje skrwawioną winę mroczny szatan

żelazne rozdarcie między wszechobecnym światem i bezradną tęsknotą ucieka
Rozpaczliwie kpi martwy jak płomień orzeł z szatana
Na wszechobecne przeznaczenie oczekuje zbrodnia
Przerażający niczym przeszłość ludzie odchodzą naiwnie

Idzie ulotny głód
Kłamią wolno
Zapomniane chmury długie usta mają często
Ktoś między oczyszczeniem a nikim jest

19.02.2008. 05:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 9 plus jeden =