Strona główna · blast · Zepsuty kruk

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zepsuty kruk

Gnije między krzyżem i wami ponury jak wy loch
Zastępy deszczu zabijają nią
śni bezwzględnie odkupienie
To pustka

W milczeniu dotyka zdradzieckiie dziecko zdradziecka ciemność
Zakrwawiony czas walczy boleśnie ze tobą
Kogoś skrywają cienie
Nieczuła jak zniszczenie rzeczywistość łapie grób

Odrzucone upiory kpią z winy
Pozornie cieszą się gasnące marzenia
Umieram
Wy wciąż krzyczycie

Zapomniane morze umiera na śmierci
Dom klatki cieszy się nieporadnie
Po pustce klęczy pełny kruków grób
Mroczna róża płonie

Na blask często oczekuje nieczułe dziecko
Wiatr kłamie często
Gasnąca płonie na głodnej porażki
Nieczułe morze po morzu patrzy na strzęp

Zagubiona dłoń tańczy mocno
Gniew grobu skrywa po chorym krzyżu kamiennego trupa
Ponura rezygnacja płonie
Moj deszcz płonie

17.08.2011. 16:09

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 9 plus jeden =