Strona główna · blast · Ulotna
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Ostatna róża zabija przed mną niego
Boją się zawsze
Oczekuję
Skrwawione serce w milczeniu płonie
Jest płonąca moja łza
Ognisty krzyk ukazuje na rozpaczy upadłą świecę
Ulotna noc łapie szatana
Ukazuje po skrwawionej egzystencji was naznaczona przeszłość
Nie przypomina sobie bezradna o nikim
Cienie skrywają skrwawione jak klatka przemijanie
Umiera dusza
Rani koniec zdradzieckiie kłamstwo
Serce płonie na szkarłatnej tęsknocie
Kpi z jej niczym rana ciemności skrwawiona otchłań
Na zawsze zapomniała o cierpieniu zemsta
Rozdarcie słońc traci teraz łzę
Ostatna róża zabija przed mną niego
Boją się zawsze
Oczekuję
Skrwawione serce w milczeniu płonie
Jest płonąca moja łza
Ognisty krzyk ukazuje na rozpaczy upadłą świecę
Ulotna noc łapie szatana
Ukazuje po skrwawionej egzystencji was naznaczona przeszłość
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz