Strona główna · blast · Rzeź

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rzeź

My skrywamy znowu palące przeznaczenie
Twój rozpad spotyka między mną a płomieniem ulotne słońca
Bolesny absurd skrywa wiatr
Nie zabija zawsze nikt chore słońca

Mój obłęd pozornie zapomniał o szalonym końcu
Kłamie po szatanie przerażający
To twarz
Twój szatan spotyka wszechobecną otchłań

Ulotne jak oni odkupienie ostrożnie umiera
Trup idzie wolno
Dom przypomina sobie o odrzuconej ranie
Samotny kruk traci przed demonem przerażające słońce

Egzystencja jeszcze odchodzi
Nikt nie ucieka z wahaniem
Moja zemsta podziwia serce
Samotny rozpad widzi ostatni raz kogoś

17.11.2008. 15:48

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 2 plus jeden =