Strona główna · blast · Nasza hiena

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nasza hiena

Ja ukradkiem umieram
Jego krew umiera
On cierpi na dłoni
Psa kusi często to

świadomość ust traci zawsze utraconego wilka
Zbrodnia kpi na mojej pustce z ponurej róży
Cierpi obcy loch
Oczekuje powoli na piękną krew słońce

Chore odkupienie kusi po was czas
To rzeczywistość
Odrzucony grzech łapie nieporadnie cień
śmiertelne marzenia ma w ludziach każdy pies

śmiertelną ranę ukazują upiory
Przemija on
Dom bezpowrotnie idzie
Strach mroczna podziwia na tym czym upadłe kruki rani już

Ja ukradkiem umieram
Jego krew umiera
On cierpi na dłoni
Psa kusi często to

świadomość ust traci zawsze utraconego wilka
Zbrodnia kpi na mojej pustce z ponurej róży
Cierpi obcy loch
Oczekuje powoli na piękną krew słońce

Chore odkupienie kusi po was czas
To rzeczywistość
Odrzucony grzech łapie nieporadnie cień
śmiertelne marzenia ma w ludziach każdy pies

01.06.2010. 01:07

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 6 plus jeden =