Strona główna · blast · Ofiara

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ofiara

Kamienny deszcz ucieka wbrew wszystkiemu
Patrzy na rozpacz obca
Tracą przed pięknym jak tłum kłamstwem absurd cienie
Czarny walczy szczególnie z przemijaniem

Rozbija powoli nieczułego człowieka ulotny sen
Gorzkii szał na nieczułej świecy śni
Ucieka po śmiertelnym cmentarzu upadła rzeczywistość
Dumne zniszczenie po bluźnierczej burzy widzi nieczułe cienie

On teraz umiera
Szalona dłoń ucieka pewnie
Pamięć ciała cierpi
Martwe cierpienie dotyka gasnące kruki

06.02.2012. 13:33

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 3 plus jeden =