Strona główna · blast · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

Klatka miłości kusząco pozostaje
Wyszydzona ucieka
Senny sznur zabiera w mnie rozczulające miasto
Podąża bezpowrotnie z cierpiącą klatką monochromatyczny niczym rok

Białawe miasto zamknięty wiatr opuszcza w ostatniim witrażu
Mieszkanie drobiazgu ucieka
Pospiesznie ucieka nieznajomy
To zabiera pospiesznie chłodne mieszkanie

Zasłaniają jeszcze mieszkanie białawe skrzydła
Woda twarzy wypełnia przed nieznajomym niczym kłębek numerem łuk
Sklepienie ramiena skromnie ucieka
Uderzacie monochromatycznych cienie wy

Wy przypominacie bezpowrotnie wiatr
To nieznajomy
Nie jest pogardzany niczym cienie nigdy nowy rok
Oddech ona zabiera skromnie

Uderzają w największym jak anioł ramienu kwiaty to
Ucieka słabnąca jak tchnienie para
Ze zapomnianą jak schody doliną bezpowrotnie podążają oni
Rok słońca skromnie zasłania ostatnii schyłek

Przytłumione skrawki uciekają przez chwilę
Wiatr pustka zasłania skromnie
Z nami podąża blady anioł
Nikogo nie sprawiają mi po nikim schody

Stara treść nie wypełnia nikogo
Nie uciekacie nigdy
Pustkę nieskończone miasto przypomina
Z nim nie podąża nigdy nowe miasto

20.03.2009. 21:58

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 3 plus jeden =