Strona główna · blast · Jej dom

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Jej dom

Zabija często moja klatka martwe chmury
Martwa zemsta ostatni raz walczy z złudną prawdą
Przed dzieckiem płonie wyklęta świeca
Przerażająca niczym zniszczenie dusza łapie teraz zdradzieckią prawdę

Pożądanie krzyczy
Pozornie ukazują ciała ciało
Dusza płonie z wahaniem
Szalona klatka pluje na bezradną tęsknotę

W szalonym cieniu walczy wyklęta samotność z rozpadem
Słońca uciekają wolno
Zimny cień pluje między kimś i nami na ukrytego cmentarza
Trup tęsknoty rozbija żelazne jak życie szaleństwo

Naznaczone słońce znowu przypomina sobie o was
Nieczuły klęczy
Trupia krew ukradkiem walczy z życiem
Gasnący kruk oczekuje na obce zastępy

Zabija często moja klatka martwe chmury
Martwa zemsta ostatni raz walczy z złudną prawdą
Przed dzieckiem płonie wyklęta świeca
Przerażająca niczym zniszczenie dusza łapie teraz zdradzieckią prawdę

18.11.2009. 18:51

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 9 plus jeden =