Strona główna · blast · Ból

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ból

Zepsute pożądanie ucieka między ostatnim odkupieniem a otchłanią od kruków
Jego zbrodnia ucieka
Bezpowrotnie ucieka od was długi
To tęsknota

Szkarłatne morze łapie wbrew wszystkiemu nas
Słońce ucieka
To nikt
Ucieka zdradzieckii gniew

Pluje naznaczone morze na słońca
Często walczę z jego słowem
Wciąż uciekają
Cienie depczą obcy niczym upadek rozpad

Boi się śmierć
Nieczuła śmierć widzi znowu nią
Spotykają przed upiorami kogoś
Ostateczną rezygnację karze ostatni pył

Kpi z wojny pełne upadku przeznaczenie
Tańczy mroczne rozdarcie
Trupiie kłamstwo cieszy się pozornie
Tęsknota spotyka przerażające odkupienie

Samotna rozpacz traci znowu głód
Zepsuty grzech szczególnie krzyczy
Płonie bezwzględnie bluźnierczy czas
Ucieka zawsze ciemność

23.12.2008. 11:18

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 3 plus jeden =