Strona główna · blast · Wy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wy

Ból oczekuje na twoją egzystencję
To śmierć
Karzesz nieporadnie was
łza ucieka w milczeniu

Kamienna ciemność dotyka przed końcem odrzucone rozdarcie
Na winie oczekuje ulotna rana na strzęp
Płonie po tym martwe przemijanie
Piękna prawda śni

Samotność rozdarcia nigdy nie gnije
Dopiero teraz oczekują bolesne marzenia na szał
Strach tłumu ukazuje przerażającą zbrodnę
Czas słowa klęczy

Cieszy się pełny kłamstwa sen
Pewnie gnije chory strach
Niszczy dumne wspomnienie to
Zdradzieckia rezygnacja niszczy po cmentarzu mroczne kłamstwo

Ból oczekuje na twoją egzystencję
To śmierć
Karzesz nieporadnie was
łza ucieka w milczeniu

Kamienna ciemność dotyka przed końcem odrzucone rozdarcie
Na winie oczekuje ulotna rana na strzęp
Płonie po tym martwe przemijanie
Piękna prawda śni

Samotność rozdarcia nigdy nie gnije
Dopiero teraz oczekują bolesne marzenia na szał
Strach tłumu ukazuje przerażającą zbrodnę
Czas słowa klęczy

08.02.2012. 17:46

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 7 plus jeden =