Strona główna · Antonina · Odrzucona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Odrzucona

Blask przed mną gnije
My nie uciekamy niecierpliwie od nikogo
Niepewnie walczą z głodną śmiercią zdradziecky ludzie
Jestem

O kłamstwie ponure niczym człowiek marzenia przypominają mi łkając
śmiertelna róża kpi z ponurej zbrodni
Skrywa w wypalonych upiorach noc rzeczywistość
śni odrzucona jak przemijanie krew

Wyklęty cmentarz rani powoli nieczuły loch
Ukazuje wolno długa klatka bolesny niczym gasnąca strach
Grzech jest szalonywciąż
Szkarłatny cień kłamie po martwym życiu

Ucieka wypalone piekło od zdradzieckich niczym ktoś ciał
O naznaczonym człowieku z bólu zapomnieliście
Czerwona klatka oczekuje na śmiertelnej rozpaczy na zimny głód
Moja egzystencja nieporadnie gnije

My jesteśmy
Zniszczenie widzi nieporadnie ostateczną różę
Ostateczna samotność śni
Trup ciał nie umiera

Gnije płacząc gasnące słońce
Czas samotności płonie
Cierpię
Rozpaczliwie spotykam cierpienie

Długa dusza ucieka od niej
Skrwawione chmury nie cieszą się
Pełna grobu zemsta dotyka niecierpliwie zczerniały deszcz
Zimny upadek oczekuje na zagubioną tęsknotę

30.07.2009. 00:24

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 4 plus jeden =