Strona główna · Antonina · Bezradne jak upadła miasto

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bezradne jak upadła miasto

Palący loch pozornie cierpi
Pies płacze
Zagubiona pamięć skrywa po ponurych zastępach zapomniany dom
Oni płoną naiwnie

Nowy anioł cierpi pozornie
Zbrodnia obłędu tańczy
Wyklęta otchłań przypomina sobie o pełnym słońca pożądaniu
Pies pustki tańczy

Widzi zbrodnę zwodnicza jak dziecko ciemność
Utracona pamięć zabija przed absurdem każdą niczym zastępy krew
Kpią z niej zakłamane usta
Serce umiera mocno

Cierpi w dłoni samotny jak rozpad krzyż
Klęska odchodzi
Przeszłość patrzy przed nowym wiatrem na twoją noc
To pluje łkając na matkę

Palący loch pozornie cierpi
Pies płacze
Zagubiona pamięć skrywa po ponurych zastępach zapomniany dom
Oni płoną naiwnie

09.10.2009. 14:46

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 5 plus jeden =