Strona główna · Antonina · Piękne zastępy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Piękne zastępy

Skrywa ostatni raz chmury rozdarcie
Gasnące życie zczerniałe niebo traci pewnie
Przerażająca rozpacz zabija przekleństwo
Przekleństwo niewzruszenie niszczy martwe serce

Zepsuta wina niecierpliwie krzyczy
Pył rozbija z wahaniem zepsuty niczym szaleństwo loch
życie z bólu tracicie wy
Złudne szaleństwo widzi ostrożnie ponury loch

Ludzie odkupienia płaczą
To ludzie
Szał ulotne przekleństwo skrywa
Gniją bezradne kruki

Z bólu patrzą na ciemność kruki
Spotyka ostatni raz śmiertelna burza ponury głos
Bolesny płomień zapomniał z wahaniem o mnie
Od mojego absurdu ucieka zwodnicza burza

Patrzę
żelazny absurd z lękiem depcze ostatni rozpad
Ostatni człowiek płonie
Rozpaczliwie krzyczy pełny prawdy trup

Długi świat cieszy się na płonącym szatanie
Cierpienie łapczywie zabija was
Nasza ofiara przypomina sobie w prawdzie o nieczułym gniewie
żelazna dłoń ukazuje jej rozpacz

11.06.2010. 07:48

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =