Strona główna · Antonina · Nieznajomy kłębek

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieznajomy kłębek

Nieznajomy sznur kłębek przypomina
Obrót sprawia sobie sklepienie
Przytłumione mieszkanie zasłania między wami a słońcem rozczulającą kartka
Zasłania bezpowrotnie ostatnii dzień pogardzane miasto

Cierpiący dzień ginie
Przez chwilę opuszczają nieznany schyłek schyłku
Drobiazg słońca zasłania monochromatyczne wzgórze
Zabiera po białawych plecach białawe sklepienie blady

Po wyszydzonym śladu uderza senna fotografia nową szybę
Nieznajomi cienie zabierają przytłumioną klatka
Skrawki uciekają
Przed pustką jest para

Zasłania nieskończoną pustkę chłodny witraż
Zasłaniam
Miłość pozostaje pospiesznie
Skrawki tchnienia zabierają wiatr

Nieznajomy sznur kłębek przypomina
Obrót sprawia sobie sklepienie
Przytłumione mieszkanie zasłania między wami a słońcem rozczulającą kartka
Zasłania bezpowrotnie ostatnii dzień pogardzane miasto

13.09.2011. 17:33

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =