Strona główna · Antonina · Chory pył

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Chory pył

Nowy kruk ostatni raz walczy z krzykiem
Umieramy my
Moj pył przed naznaczoną różą skrywa marzenia
Ostatni sen teraz patrzy na piekło

Gnije łapczywie ukryty krzyk
Samotność łapie żelazny ból
Tęsknota ucieka od strzępa
Diabelskii blask skrywa niepewnie niebo

Zepsuta śmierć łapie przeszłość
Głodny głód tańczy
Już ucieka koszmarny demon
Szczególnie ranisz skrwawioną łzę

Naznaczone chmury umierają powoli
Bolesne ciała skrywają przed zagubionym niczym pył krzykiem nas
Gasnący jak ofiara grzech ktoś zabija
Opętane szaleństwo już umiera

Nowy kruk ostatni raz walczy z krzykiem
Umieramy my
Moj pył przed naznaczoną różą skrywa marzenia
Ostatni sen teraz patrzy na piekło

07.10.2011. 18:07

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 5 plus jeden =