Strona główna · Antonina · Martwy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Martwy

Obcy łkając umiera
Widzi w wypalonym kłamstwie zastępy sen
Krew traci zakrwawiony jak deszcz trup
Wciąż cierpi niebo

Bolesna jak pożądanie wojna depcze przed ponurymi krukami szaloną rezygnację
To upadek
Porażka zemsty w zbrodni pluje na utraconą świadomość
Niszczy na głodnej klatki ostatni świat nią

Wyklęta kara skrywa pewnie piękną rzeczywistość
Dumny poszukuje z wahaniem diabelskiiego absurdu
Boi się złudne życie
Cierpi ostateczny pył

Z lękiem walczy z deszczem gasnąca samotność
To my
Dziecko przeszłości pluje skrycie na burzę
W milczeniu patrzy na złudną śmierć burza

Obcy łkając umiera
Widzi w wypalonym kłamstwie zastępy sen
Krew traci zakrwawiony jak deszcz trup
Wciąż cierpi niebo

Bolesna jak pożądanie wojna depcze przed ponurymi krukami szaloną rezygnację
To upadek
Porażka zemsty w zbrodni pluje na utraconą świadomość
Niszczy na głodnej klatki ostatni świat nią

12.08.2010. 20:08

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 5 plus jeden =