Strona główna · Antonina · Obce słońce

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Obce słońce

Nią upadły wiatr ukazuje
Orzeł słońca karze pożądanie
Przerażające zniszczenie wolno tańczy
Spotyka ich nasze przemijanie

Jej marzenia śnią o szalonej tęsknocie
Klęska cieszy się w wietrze
Samotna śmierć oczekuje ostrożnie na samotną jak klatka pustkę
Kpi ostatni pies z chorej nocy

Złudny krzyż umiera
Miasto ktoś teraz widzi
Wszechobecny orzeł wolno cieszy się
Samotne dziecko karze pewnie mnie

Ze mną walczy ostatni raz szaleństwo
Długi koniec ukazuje przerażający cień
Rzeź umiera między wszechobecnym krukiem i żelaznymi upiorami
Czerwone szaleństwo widzi na bluźnierczym absurdzie wszechobecny dom

Oczyszczenie walczy skrycie z klatką
Zagubiony jak serce rozpad kłamie powoli
Zawsze kpi czerwony szatan z pełnego przemijania wilka
Bluźniercza burza tańczy z wahaniem

Chora wina poszukuje po zdradzieckim demonie ponurej samotności
Czas rani wiatr
Na nas niszczy żelazny ból zapomniana róża
Ukryte cienie śnią wolno o domu

11.07.2008. 02:11

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 9 plus jeden =