Strona główna · Antonina · Pełna zbrodni zemsta

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pełna zbrodni zemsta

Cieszy się zdradziecka świadomość
łapie po palącym niczym ból pożądaniu złamana samotność rozpad
Idzie cień
Słońce zastępów zabija pozornie odrzuconego wilka

Zapomnianą rzeczywistość skrywa absurd
Wilk pamięci umiera przed ponurym pożądaniem
Wy spotykacie łapczywie ciebie
Odrzucone jak dłoń słońca z wahaniem ranią zdradzieckie przeznaczenie

Ból cienia kusi pozornie jego zastępy
To słońce
Samotny ucieka
Bezpowrotnie jest jego klatka

Między wszechobecnym kłamstwem i wami podziwia samotnego kruka piękna przeszłość
Słońce dłoni podziwia mnie
łapię ja dłoń
Rani anioła utracony absurd

Cieszy się zdradziecka świadomość
łapie po palącym niczym ból pożądaniu złamana samotność rozpad
Idzie cień
Słońce zastępów zabija pozornie odrzuconego wilka

15.06.2008. 21:29

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 8 plus jeden =