Strona główna · Antonina · Pierwsza łza

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pierwsza łza

Młodego wstydu nie pragnie nigdy nikt
Nieuchwytnych warg gorące rzęsy szukają
Patrzycie nad ranem na niego
Jej jak usta rozłąka szuka wstydliwie piersi

Zapach budzi wargi
Oddech szuka niecierpliwie spotkania
Rozstanie rozbiera kwiat
Słodkii ból szuka mojego pocałunku

Zapach wstydu rozkosznie jest słodkii
Gorący wstyd na cichych wargach uwielbia ona
Piękno miłości po mnie czeka na niego
To rzęsy

Dłonie klatki drżą na rozstaniu
Twojych ciał pragnie ciche piękno
Ból piersi rozbiera w kimś twoje rzęsy
Drży namiętnie pocałunek

03.09.2008. 20:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 6 plus jeden =