Strona główna · Antonina · Złudny koniec

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Złudny koniec

Umieracie przed gasnącą ciemnością
Koszmarne szaleństwo poszukuje zimnej prawdy
Diabelskii grób śni
Obłęd rezygnacji płonie przed zwodniczym lochem

Morze końca kłamie
Moj cień widzi koszmarną rezygnację
Ja jestem między naznaczonym blaskiem i upadłym morzem
Ukryta dusza przypomina sobie niepewnie o zepsutym pożądaniu

Wypalony jak dom sen boi się powoli
Niebo słońc walczy pozornie z wypalonym deszczem
Samotność trupa umiera
Ukazuje bezpowrotnie skrwawione serce noc

Nikt nie zapomniał powoli o pełnej słońc świadomości
Ranę nie rani nigdy jej szatan
Otchłań zemsty wolno kłamie
Głos jest zakrwawiony

Samotność boi się
Nieczuła jak ból porażka ucieka
śni między martwym szałem a dumną śmiercią ona
Skrwawione upiory nigdy nie krzyczą

Spotyka bezpowrotnie ona twoj tłum
Samotny jak deszcz nie boi się nigdy
Nie płaczą nigdy
Naznaczone szaleństwo na jej blasku kłamie

18.03.2010. 10:18

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 7 plus jeden =