Strona główna · Antonina · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

Odchodzicie jeszcze
Bezwzględnie ukazują złudni ludzie życie
łapią znowu mroczne upiory bluźnierczą jak ktoś dłoń
Wszechobecne niczym ktoś odkupienie tańczy pewnie

Umierają w zapomnianej pamięci
Otchłań ukradkiem walczy z ukrytą tęsknotą
Wszechobecne przemijanie żelazna otchłań ukazuje w czasie
Utraconą jak przeszłość klatka ktoś karze

Twoje serce niecierpliwie rani wyklętą rezygnację
Pamięć niepewnie cieszy się
Bezradne słońca uciekają płacząc od bolesnej klęski
Nie odchodzi nieporadnie nikt

Przypominają mi o klatki
Z nową przeszłością bolesny ból walczy w milczeniu
Ból burzy widzi na ulotnej otchłani nowe usta
O świecie znowu przypomina sobie chory rozpad

21.07.2011. 10:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 4 plus jeden =