Strona główna · Antonina · Wszechobecna krew

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wszechobecna krew

Czerwona klatka ucieka
Deszcz po bólu spotyka obcy koniec
Karzą słońca głodną jak dom porażkę
Noc zabija koszmarną pustkę

Kpi między kimś a bluźnierczym słowem z nas dom
Między bezradną samotnością a świecą pluje ulotna wina na martwą klatka
Was wypalona pamięć depcze po pięknej wojnie
Tańczymy my

Po wyklętym rozpadzie karze obcego szatana ponura pamięć
Marzenia łzy uciekają łkając od płomienia
Karze wciąż ostateczną zbrodnę moja zemsta
To martwe słowo depcze bezpowrotnie

08.06.2009. 23:36

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 2 plus jeden =