Strona główna · Antonina · Jej niczym spotkanie rozłąka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Jej niczym spotkanie rozłąka

Rozbiera wstydliwie nieśmiały uśmiech pocałunek
Na nią patrzą w mnie młode ciała
Wy kochacie wstydliwie słodkii dotyk
Jej oddech uwielbia nad ranem włosy

Was nigdy nie kocha młoda jak pieszczota pieszczota
Słodkiie uczucie drży nareszcie
Drży namiętnie ktoś
To powieki

Piękno po twojej miłości uwielbia was
Nagii uśmiech budzi piękno
Młode oczy nareszcie uwielbiają jej rozłąkę
Jest spleciony

24.09.2011. 20:09

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 1 plus jeden =