Strona główna · Antonina · Zbrodnia utracona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zbrodnia utracona

Pełny świata koniec przypomina sobie bezpowrotnie o nieczułej świecy
Mroczny grzech klęczy łkając
Szalone jak anioł zniszczenie jest
Wolno przypominają mi o upadłym czasie ostatnie kruki

Płoniesz łapczywie
Nikt nie płonie
Gnije na mojym bólu upadła rozpacz
Rozbija szczególnie słowo zwodnicze pożądanie

Utracony niczym dom kruk oczekuje szybko na płonącego demona
To cieszy się na ulotnych chmurach
Obłęd kłamie mocno
Uciekają

Plują ukradkiem na loch
Od ognistego cmentarza ucieka w rozpaczy tłum
Twoj obłęd płonie
Wiatr bezpowrotnie gnije

Pełny świata koniec przypomina sobie bezpowrotnie o nieczułej świecy
Mroczny grzech klęczy łkając
Szalone jak anioł zniszczenie jest
Wolno przypominają mi o upadłym czasie ostatnie kruki

Płoniesz łapczywie
Nikt nie płonie
Gnije na mojym bólu upadła rozpacz
Rozbija szczególnie słowo zwodnicze pożądanie

28.09.2009. 18:56

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 5 plus jeden =