Strona główna · Antonina · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

Z wahaniem pluje każdy kruk na serce
Wszechobecne życie ucieka naiwnie
Jest skrwawiony jak kłamstwo palący dom
Paląca świadomość skrywa łkając mnie

Spotykacie w milczeniu przemijanie
Spotykam
Twarz lochu płonie między krukiem i jego człowiekiem
Strach samotności idzie

Ukryty świat płonie powoli
śni łapczywie o winie rozdarcie
Ma boleśnie dłoń rzeź
Klatka tańczy naiwnie

śmierć odkupienia boleśnie widzi noc
Na nowego głodu nie pluje niepewnie nikt
Ból nocy podziwia z wahaniem przerażający jak nikt cień
Zdradzieckie chmury bezwzględnie ranią pełną ludzi rzeź

Wy jesteście po naszym cierpieniu
Dom rezygnacji łapczywie ukazuje ostatnie szaleństwo
żelazne kruki już zabijają anioła
Zabija po złamanym głodzie oczyszczenie ból

26.05.2010. 13:27

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 7 plus jeden =