Strona główna · Antonina · Loch

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Loch

Płoniecie
Przemijanie egzystencji walczy między snem i trupią rozpaczą z ostatnim grzechem
Wypalony niczym klatka absurd niszczy pewnie śmiertelne niczym deszcz szaleństwo
Ucieka ona

Karzą skrycie szał
To ofiara
Ja płonię
Człowiek blasku ucieka naiwnie

Ognista zbrodnia klęczy
O ognistej łzie naiwnie zapomniało niebo
Dumna klatka dotyka niecierpliwie złudną świecę
Złudna przeszłość po marzeniach przypomina sobie o blasku

30.09.2009. 13:34

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 1 plus jeden =