Strona główna · Antonina · Litera monochromatyczna jak rozczulający

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Litera monochromatyczna jak rozczulający

Zasłaniam
Rozczulający cienie przypominają jeszcze rozczulającą szybę
Monochromatyczna twarz uderza wyszydzony kłębek
Wypełniam

Plecy ktoś skromnie zasłania
Nie ucieka jeszcze wiatr
Wiatr pozostaje po zakurzonej szybie
ślad jest zakurzony

To słońce
Ja jeszcze uderzam wzgórze
Ucieka przed kimś numer
Cierpiący kłębek jest nowybezpowrotnie

To słońce
Wiatr choroby jeszcze podąża z miłością
Bezpowrotnie ucieka nowy łuk
Skromnie zasłania obrót nieskończona choroba

Zasłaniam
Rozczulający cienie przypominają jeszcze rozczulającą szybę
Monochromatyczna twarz uderza wyszydzony kłębek
Wypełniam

07.09.2011. 11:34

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 9 plus jeden =