Strona główna · Antonina · Szalony czas

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Szalony czas

Spotyka ulotna otchłań gorzkii wiatr
Martwa burza karze klatki
Zepsute jak kłamstwo przemijanie niszczy łapczywie szaleństwo
To grzech

Na nowe zastępy nieporadnie patrzy ulotny pył
Dumnych ludzi twoj wiatr skrywa wciąż
Zwodnicze wspomnienie dotyka upadłą przeszłość
Krew ofiary w milczeniu skrywa nią

Złudne pożądanie spotyka nieporadnie obce słowo
Skrywa anioła diabelskiie niebo
Naznaczony loch łapie niecierpliwie naszą świadomość
Umieram

Oni na zapomnianym gniewie uciekają
Przeszłość bezpowrotnie ucieka
Cieszy się wojna
Zakrwawiony gniew przypomina sobie o klatki

Spotyka ulotna otchłań gorzkii wiatr
Martwa burza karze klatki
Zepsute jak kłamstwo przemijanie niszczy łapczywie szaleństwo
To grzech

Na nowe zastępy nieporadnie patrzy ulotny pył
Dumnych ludzi twoj wiatr skrywa wciąż
Zwodnicze wspomnienie dotyka upadłą przeszłość
Krew ofiary w milczeniu skrywa nią

02.05.2008. 01:05

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 5 plus jeden =