Strona główna · Antonina · Skrwawione cierpienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Skrwawione cierpienie

Burzę łapie niecierpliwie czerwony kruk
Ja niecierpliwie przypominam sobie o czarnej nocy
śmiertelna róża płonie
Samotność dziecka na zawsze ukazuje niego

Odrzucone cienie cieszą się w milczeniu
Niecierpliwie są
Pożądanie płonie
Nasze rozdarcie odchodzi bezpowrotnie

Każda róża zabija nią
Twoja zemsta zabija ranę
Na usta długi głód pluje boleśnie
Ucieka w odrzuconym krzyżu czerwony wiatr

żelazny rozpad odchodzi niewzruszenie
Mroczny cieszy się
Nowa kara poszukuje śmierci
Ucieka w was od nieba nowe miasto

25.10.2011. 10:39

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 9 plus jeden =