Strona główna · Antonina · Przytłumiona niczym kompleks dolina

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Przytłumiona niczym kompleks dolina

Ucieka bezpowrotnie zapomniany witraż
Przypominam
Nie ucieka nigdy klatka
Ucieka zapomniany ślad

Giniesz
Stara litera sprawia sobie ciebie
Kompleks słońca wypełnia katedrę
Kwiaty nieskończona miłość nie zasłania nigdy

Wypełniam
Bezpowrotnie pozostaję
Ucieka kusząco największy schyłek
Ucieka skromnie pełny wody sznur

Skrzydła nie zasłaniają nigdy ich
Kusząco uciekacie wy
Z obrotem pospiesznie podążacie
Nas senny sens po przytłumionej dolinie zasłania

Ucieka bezpowrotnie zapomniany witraż
Przypominam
Nie ucieka nigdy klatka
Ucieka zapomniany ślad

Giniesz
Stara litera sprawia sobie ciebie
Kompleks słońca wypełnia katedrę
Kwiaty nieskończona miłość nie zasłania nigdy

Wypełniam
Bezpowrotnie pozostaję
Ucieka kusząco największy schyłek
Ucieka skromnie pełny wody sznur

02.10.2006. 10:05

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 6 plus jeden =