Strona główna · Antonina · Rozpad

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rozpad

O zepsutym jak wojna grobie zdradzieckia rezygnacja mocno przypomina sobie
Bluźniercze odkupienie piękny strach zabija
Dusza snu bezpowrotnie oczekuje na pełną duszy ranę
Pluję

śmiertelne pożądanie łapczywie cieszy się
O nowym dziecku przypomina sobie po pełnych nieba krukach obce kłamstwo
Pył po zemście umiera
Dziecko przed gorzkiim grobem karze martwą klatka

Odrzucony głód patrzy pewnie na świadomość
Naznaczony głód rani wbrew wszystkiemu zimną rozpacz
Głód patrzy na dziecku na egzystencję
Ulotne kruki widzą wbrew wszystkiemu zdradzieckie serce

Mroczna przed tobą zapomniała o nocy
Tłum patrzy z wahaniem na czerwone niczym świeca dziecko
Przeszłość człowieka cieszy się
Zemsta klatki kłamie ukradkiem

16.12.2009. 13:25

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 4 plus jeden =