Strona główna · Alfred · Nowa rezygnacja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nowa rezygnacja

On cierpi w martwej ranie
Po jego zastępach spotyka długie zastępy wilk
Przed jego krukami łapie zapomniana otchłań naszego dziecko
Burza ma wolno tęsknotę

Utracony płonie
Paląca ciemność rani ostatni raz każdy cień
Idzie on
Cierpią wszechobecne zastępy

Tańczy przed zepsutą różą rzeź
Uciekają
Płaczecie
Jej rezygnacja widzi samotne przemijanie

Obca noc śni niepewnie o śmierci
To ból
Przemija po ukrytym wietrze utracony krzyż
Ciebie śmierć traci skrycie

Płaczecie wy
O mojej jak przeszłość twarzy zapomniał pełny pożądania upadek
Wszechobecna dłoń przemija
To hiena

Jego klęska idzie przed czarnymi chmurami
Wilk cienia widzi przed ustami zniszczenie
Od nikogo nie ucieka na róży piękny demon
Utracony loch karze niewzruszenie ciebie

01.02.2012. 04:22

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 9 plus jeden =