Strona główna · Alfred · Odrzucona rozpacz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Odrzucona rozpacz

Jego pamięć tańczy
Otchłań depczę na gorzkiim przeznaczeniu
Martwa egzystencja na nowym blasku widzi słowo
My płacząc jesteśmy

Rzeczywistość nieczuła dłoń zabija
Ucieka pełna egzystencji od nowego człowieka
Kruki deszczu niszczą pozornie martwe niebo
To porażka

Rozdarcie słońca w gniewie ukazuje zastępy
Deszcz wojny łapie przed kłamstwem szatana
Anioł już pluje na kogoś
Zczerniała porażka karze trupią rzeczywistość

28.01.2008. 14:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 8 plus jeden =