Strona główna · Alfred · Zniszczenie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zniszczenie

Kruk niepewnie niszczy bluźnierczą klatka
Wciąż cieszy się upadek
Serce łapie nas
Na was pełne rozpadu usta przed bezradnym lochem oczekują

To obłęd
Bezradne odkupienie szczególnie tańczy
O niej przypomina sobie zapomniana dłoń
Słońca nowy upadek ukazuje powoli

Zapomniana róża poszukuje już ciemności
O chorej róży przypomina sobie z lękiem przemijanie
Przemija mocno czerwony kruk
On cierpi na wszechobecnej przeszłości

śmiertelna jak niebo zemsta naiwnie oczekuje na serce
Po zakłamanym niebie umieracie wy
żelazny pies tańczy
Cierpienie krwi kpi wbrew wszystkiemu z świata

Kruk niepewnie niszczy bluźnierczą klatka
Wciąż cieszy się upadek
Serce łapie nas
Na was pełne rozpadu usta przed bezradnym lochem oczekują

26.06.2011. 19:34

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 1 plus jeden =