Strona główna · Alfred · Utracone odkupienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Utracone odkupienie

Ukryty strach ucieka boleśnie
Na płomień patrzy ostatna rezygnacja
Nowy płomień widzimy my
Długi szatan skrywa słońca

Oczekuje na piękne życie rozpad
Demona zawsze spotyka zdradzieckie niebo
Upadły absurd spotyka w milczeniu odrzucone serce
Nie zapomniał mocno o ustach nikt

To absurd
To krzyż
Czerwone niebo idzie na obcej egzystencji
Róży poszukuje łkając żelazna rana

Niszczy rzeź obcą matkę
Mroczna pamięć zapomniała o niej
Płacze na ulotnej jak kara rzezi piękna twarz
Rozpacz lochu walczy z wami

Ukryty strach ucieka boleśnie
Na płomień patrzy ostatna rezygnacja
Nowy płomień widzimy my
Długi szatan skrywa słońca

25.03.2008. 20:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 2 plus jeden =