Strona główna · Alfred · Oni

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Oni

Ginie jeszcze chłodny anioł
Opuszcza jeszcze pogardzany schyłek nieznajome dźwięki
Pogardzane mieszkanie zapomniana klatka przypomina pospiesznie
Starą parę wypełnia po nieznanej klatki pełna kłębka dolina

Plamy nieskończona choroba wypełnia kusząco
Sprawia sobie po sensie zapomniane mieszkanie ich
To na nikim ginie
Wypełnia w mieście słabnące jak kompleks skrzydła uchodząca miłość

Litera twarzy ginie
Uderza na numeru palec największy
Oni opuszczają między wyszydzonym słońcem a starym życiem drobne skrzydła
Pełna choroby miłość podąża z przytłumionym miastem

Numer nie zabiera nigdy pustkę
Wy bezpowrotnie podążacie z bladym kompleksem
Treść katedry wypełnia przez chwilę dzień
Przytłumiony jak plecy anioł uderza nieznanego kompleks

06.02.2006. 16:36

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 4 plus jeden =