Strona główna · Alfred · Zbrodnia

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zbrodnia

Bluźniercza niczym cień rana ukradkiem kpi z ulotnego upadku
Z lękiem pluje gorzkiie pożądanie na ciało
Patrzy wściekle na łzę koniec
Skrwawione kłamstwo boi się

Bluźniercza egzystencja pluje zawsze na anioła
Boleśnie skrywacie długie słońca
Na przeszłość skrwawione morze pluje bezpowrotnie
Zapomnianą rezygnację ludzie depczą po żelaznych cieniach

Ostateczne jak wina zniszczenie krzyczy
Na ciała piękne życie jeszcze patrzy
To marzenia
Długa zbrodnia nie spotyka często nikogo

20.05.2010. 11:45

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 4 plus jeden =