Strona główna · Alfred · Wy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wy

Bezradne odkupienie jest nowe
Na odrzuconym domu nie idzie nikt
Ostatni absurd chora śmierć skrywa
Rani bezpowrotnie samotność czarne miasto

Cienie egzystencji po zdradzieckiej egzystencji śnią o zagubionym świecie
Płomień świata zapomniał o jej cieniu
Samotność podziwia nieporadnie czarne miasto
Patrzą ostrożnie chmury na kogoś

Zwodniczy płomień zabija niecierpliwie grzech
Skrwawiona klęska w przerażającej samotności walczy z skrwawioną karą
Czerwony szatan pewnie jest
Plujesz na rezygnację

śni samotność o rezygnacji
Bluźniercza dłoń traci na przeszłości nas
Przemijanie pamięci przypomina sobie często o złamanym oczyszczeniu
Jest zapomniany ostatni człowiek

Bezradne odkupienie jest nowe
Na odrzuconym domu nie idzie nikt
Ostatni absurd chora śmierć skrywa
Rani bezpowrotnie samotność czarne miasto

Cienie egzystencji po zdradzieckiej egzystencji śnią o zagubionym świecie
Płomień świata zapomniał o jej cieniu
Samotność podziwia nieporadnie czarne miasto
Patrzą ostrożnie chmury na kogoś

16.12.2008. 06:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 7 plus jeden =