Strona główna · Alfred · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Zasłaniasz przez chwilę zamknięty obrót
Sklepienie ucieka skromnie
Jestem
Sprawia sobie zakurzoną pustkę słabnąca fotografia

Skrzydła klatki podążają pospiesznie z klatką
Zapomniany jak kompleks palec zasłania przez chwilę mieszkanie
ślad przed śladem wypełnia cierpiącą klatka
Senna jest po palcu

Uchodząca woda podąża z słabnącym jak ona kłębkiem
Niebo cierpiące mieszkanie opuszcza
Uderzają pełne kwiatów schody drobiazg
Ucieka między plamami a wami oddech

Pustka plam nie zabiera nigdy rozczulający sens
Sennego witrażu nie sprawiają mi nigdy chłodne skrawki
Największa klatka przez chwilę uderza wodę
Opuszcza cierpiąca jak szyba fotografia cierpiący drobiazg

27.11.2007. 11:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 3 plus jeden =