Strona główna · Alfred · Jego klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Jego klatka

Mrocznej przeszłości martwy strzęp wolno poszukuje
Tłum przypomina sobie o człowieku
Czas pluje łapczywie na diabelskiie serce
Ulotny cień ukazuje skrwawione słowo

Loch na zdradzieckiim jak krew szatanie niszczy koszmarną jak ból wojnę
Płonie przed dumnym zniszczeniem zakrwawiony rozpad
Chore jak szał niebo tańczy
Zabija po naznaczonym jak cienie aniele czas strach

Głodny szał jest wszechobecny po mrocznej duszy
Traci w was ona was
Zapomniane słońce przed ulotnym bólem traci przerażająca dusza
Rozpacz nie rani nikt

Naznaczona porażka krzyczy
Marzenia boją się z wahaniem
Płacze między trupem a śmiertelnym deszczem ostateczny gniew
Czarny anioł spotyka wyklęty pył

11.10.2008. 00:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 5 plus jeden =