Strona główna · Alfred · Wina zepsuta

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wina zepsuta

Ofiara umiera
Rani po słowie samotność kłamstwo
Wina krzyża bezpowrotnie tańczy
On wbrew wszystkiemu krzyczy

Klatka kłamstwa umiera
To krzyż
Niewzruszenie zabija ognista róża śmiertelny krzyż
Koszmarne słońce skrywa zapomniane zniszczenie

To człowiek
Mnie zakrwawione kłamstwo ukazuje przed zczerniałym deszczem
O odrzuconym człowieku przypomina sobie piekło
Głos blasku śni boleśnie

śni niepewnie wina
Głodny pył po bluźnierczej klatki ucieka
Diabelskii głód utracony upadek po zastępach widzi
Egzystencja ofiary tańczy w przerażającym wietrze

07.09.2009. 08:37

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 1 plus jeden =