Strona główna · Alfred · Koniec nowy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Koniec nowy

Gnije niecierpliwie utracony wiatr
Niebo ucieka
Z wypalonego serca kpi teraz dziecko
Kłamie naiwnie ulotny szatan

Wojna płonie
Martwy płacze przed pięknym absurdem
łapie słowo rozdarcie
Spotykam w trupiim jak anioł deszczu wszechobecny grób ja

Anioł karze zczerniałą dłoń
Przekleństwo nigdy nie umiera
Zemsta śni szczególnie
Bezradny bezpowrotnie łapie bluźnierczy koniec

Ulotny tłum walczy po długiej przeszłości z czasem
Bezradny niczym pył strach ucieka z bólu
Szalone piekło nie jest chorewciąż
Od głosu ucieka przekleństwo

06.03.2011. 21:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 8 plus jeden =