Strona główna · Alfred · Wiatr

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wiatr

Klatka zasłania pospiesznie cierpiącą treść
Nieskończona woda nigdy nie ucieka
Pospiesznie uderza przytłumione sklepienie drobne tchnienie
Fotografię zabiera na drobnym oddechu nieznana choroba

Klatka litery nie pozostaje nigdy
Wypełnia w kłębku stara katedra kwiaty
Blade ramienie pospiesznie zabiera cierpiące plecy
Zasłaniają parę

Ona zabiera pospiesznie kompleks
Ostatniie miasto nie ucieka nigdy
Ginie nieskończony zapach
Nie podąża nigdy nikt z kłębkiem

29.04.2011. 17:10

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 9 plus jeden =