Strona główna · Alfred · Wyklęte pożądanie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wyklęte pożądanie

Szalone serce traci dumny głos
Poszukuję
To noc
Ostatni grzech patrzy ostatni raz na pięknych ludzi

To serce
Strzęp otchłani na rozpadzie poszukuje niej
Martwy niczym dziecko czas łapie moj głos
Słońce ciała jest

Głodny pył ucieka
Utracone morze kpi z wahaniem z mojej rezygnacji
Martwe kruki niszczą człowieka
Piękny cmentarz nie cieszy się z wahaniem

Was ktoś bezpowrotnie depcze
Depczę pełny kogoś absurd
Gnije naiwnie diabelskii
Kruki są kamienne w głosie

08.05.2011. 20:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 7 plus jeden =