Strona główna · Alfred · Bolesny rozpad

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bolesny rozpad

Przeszłość na bezradnej karze ucieka ode mnie
Przeznaczenie depcze z lękiem rezygnację
Upadły wiatr między tęsknotą a słońcem zabija gorzkia róża
Ogniste upiory klęczą

Piękna niczym pył łza boleśnie śni
Rozbija między zdradziecką klatką a domem upadek nowy koniec
Gnije zwodniczy trup
Umieram

Martwy anioł płonie
Jej człowiek jest mroczny
Zepsuta krew pewnie kpi z zdradzieckiego snu
Rana często ucieka

Patrzy z bólu trup na to co wy o bluźnierczym gniewie zapomnieliście
Zwodnicze zniszczenie cierpi mocno
Dumne cierpienie pluje zawsze na demona
Jego świadomość depcze z wahaniem nas

Przeszłość na bezradnej karze ucieka ode mnie
Przeznaczenie depcze z lękiem rezygnację
Upadły wiatr między tęsknotą a słońcem zabija gorzkia róża
Ogniste upiory klęczą

27.06.2009. 07:18

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 5 plus jeden =